Tak už nám zase začal.
Čas adventní. Čtyři týdny, čtyři neděle, které už po staletí církev katolická i pravoslavná má v nemalé úctě. Čtyři týdny, jejichž charakter nám mposl-edních několik desetiletí změnily v komerční blázinec, ve kterém se Mikuláš předhání se Santa Clausem, kde staří a dobromyslní čeští čerti kroutí hlavami nad každodenní skutečnou zlobou, andělé raději zkouší „lópingy“ někde nad mraky a na Ježíška věříme sand už jen my, dříve narození.
Tedy Advent.
Co s načatým adventem? Dál projíždět zatáčky denních stresů smykem, bolest hlavy léčit dávkou pilulí a projíždět „slevové akce“ na internetu v naději, že něco „ušpórujeme“?
Že bychom se na to nevykašlali.
Advent i Vánoce mají přece historicky, kulturně, filozoficky a samozřejmě i nábožensky úplně jiný fundament. Zklidnění, zamyšlení se, čekání na nejslavnější církjevní dny, a nakonec snad i trochu zamyšlení nad rokem, který se pomalu sune k noci Silvestrovské.
To by šlo. Ale ne v tom blázinci kolem nás.
To chce místo, kde to bude nejen možné, ale kde to bude přímo patřičné. A kde vám těsně před svátky nebo na Silvestra nezvednou ceny na desetinásobek. /Neslyšet to na vlastní uši v naší televizi, nevěřil bych/
Pokud vás zatím žádné nenapadá, nebo pošilháváte po zprávách o tom, kde jaká vele nebo méně světová hvězda loví „lajky“ pod palmami, zkusíme vám nabídnout něco na první pohled obyčejnějšího, samozřejmě levnějšího, ale nekonečně klidnějšího, řekl bych až adventního. Tedy našeho českého. A kdyby fakt napadl sníh, docela by se to mohlo podobat i Vánocům, jak je – doufám, alespoň většina z nás – známe a obdivujeme z obrázků pana Lady.
Takže „…toč se vrť můj kolovrátku, vždyť adventu již nakrátku…“
Ale pořád ještě ho ještě dost na to, abyste stihli výlet třeba na legendární kopec Na Číhátka nad Velenovem, kde podle pověsti žil ptáčník Velen – a ten výhled!

Altán Na Číhátkách
Dočkáte-li stmívání a fantastického západu slunce, můžete počkat do tmy. Pokuste se pak v dálce na obzoru napočítat bezmála třicet městeček a vesnic – tedy jejich večerní osvětlení.

Výhled z bodu Na Číhátkách
A teprve potom sejděte dolů do Velenova, dejte si svařené víno nebo nějaké nealko Na Velence a potom se vráťe se pod pohostinnoou střechu – pod kterou? Dočtěte na konec, a uvidíte.

Malý a Velký Chlum – Prsa Moravy
Víte, co jsou to „svědecké hory“? Ne? No vidíte. A přece je máme i u nás – tedy na Moravě, jen kousek od vesnice Obora. Nedaleko Černé Hory. Jsou to dva kopce, které v sobě nesou unikátní svědectví vývoje zdejší krajiny a jejího geologického složení – proto svědecké. A říká se jim Prsa Moravy. Na mapách je ale najdete jako Malý a Velký Chlum na Blanensku. Na jednom z nich donedávna stála dřevěná rozhledna, ale i dnes jen tak ve stoje je z nich rozhled pro bohy. A zatouláte-li se do lesa podle cedulí navádějícíh k pískovcovým skochám, můžete se kromě jiného pozdravit i celkem monumentálním sousoším husitských bojovníků.
A den se chýlí k večeru, je čas se vrátit k bohatě prostřenému stolu a pod vlídnou střechu – kam? Čtěte dál a poznáte.
Možná, že už tušíte.
Či by se vám zachtělo se stylově podívat na zajímavý betlém? Nechte se pozvat do Vísek u Letovic. Do půvabné vesnice mezi loukami, poli a lesy, kde se na stráni nad vsí zvedá bílá věž kostela – mimochodem stojí zde už drahná staletí. Vždyť jeho základy jsou románské. Můžete jistě nahlédnout i dovnitř. Třeba zrovna bude probíhat tradiční podvečerní adventní mše – roráty. Avšak – to, co opravdu stojí za pozornost i ryze bezvěrskou, je jen pár kroků dál stojící betlém pískovcových soch. Rozlehlá expozice je vskutku úžasná.
A kolik dalších míst najdete v tomto koutku Moravy, skoro uprostřed Boskovické brázdy – to by bylo ještě na dlouho.
A adventu již na krátku.
Tak teď už opravdu. Stmívá se a je čas si oddechnout.
Komu se nebude chtít dál, může zůstat ve Vískách v RESORTU OHRADA – www.ohrada.cz
A kdo by chtěl ráno vyrazit třeba do Moravského krasu, zvolí hotel SLADOVNA**** v Černé Hoře – ten už znáte a víte, že zde najdete všechno, co mlsné jazyky, citlivá patra, bolavá těla a vyčerpaná mysl potřebují a žádají.

www.hotelsladovna.cz
HOTEL SLADOVNA**** i RESORT OHRADA vás ještě teď o adventu rádi přivítají a postarajís e vaše pohodlí, a nabídnou snad vše, po čem bažíte.
www.hotelsladovna.cz
POLSKI
A CO Z ADWENTEM, KTÓRY SIĘ ROZPOCZĄŁ?
A więc zaczął się od nowa. Czas Adwentu. Cztery tygodnie, cztery niedziele, które przez wieki Kościół katolicki i prawosławny darzyli wielkim szacunkiem. Cztery tygodnie, których charakter zmienił się dla nas w ciągu ostatnich kilku dekad w komercyjny dom wariatów, w którym Mikołaj ściga się ze Świętym Mikołajem, gdzie stare i dobroduszne czeskie diabły kręcą głowami nad prawdziwym złem codzienności, anioły wolą próbować „pętlić” gdzieś ponad chmurami i tylko my, urodzeni wcześniej, wierzymy w Jezusa Chrystusa.
A więc Adwent.
A co z Adwentem, który się rozpoczął?
Nadal przedzierać się przez zakręty codziennego stresu, leczyć bóle głowy dawką tabletek i przeglądać „wydarzenia promocyjne” w internecie z nadzieją na „uratowanie” czegoś? Żebyśmy z tego nie zrezygnowali. W końcu Adwent i Boże Narodzenie mają zupełnie inne podstawy historyczne, kulturowe, filozoficzne i oczywiście religijne. Uciszenie, przemyślenia, oczekiwanie na najsłynniejsze dni kościelne i wreszcie może chwila refleksji nad rokiem, który powoli zbliża się ku nocy sylwestrowej.
To byłoby możliwe.
Ale nie w tym domu wariatów wokół nas. To wymaga miejsca, gdzie nie tylko będzie to możliwe, ale gdzie będzie to właściwe. I gdzie nie podniosą cen dziesięciokrotnie tuż przed świętami albo w sylwestra. /Nie uwierzyłbym, gdybym nie usłyszał tego na własne uszy w telewizji/.
Jeśli jeszcze nic nie przychodzi Wam do głowy albo po prostu mrużycie oczy na wiadomości o tym, że jakaś znana na całym świecie lub mniej znana gwiazda poluje na „lajki” pod palmami, postaramy się zaoferować Wam coś na pierwszy rzut oka bardziej zwyczajnego, oczywiście tańszego, ale nieskończenie spokojniejszego, powiedziałbym adwent. To znaczy nasz czeski. A jeśli naprawdę spadnie śnieg, może być całkiem podobnie do Bożego Narodzenia, jakie – mam nadzieję, przynajmniej większość z nas – zna i podziwia ze zdjęć pana Łady.
Ale wciąż jest wystarczająco dużo czasu, aby wybrać się na legendarną górę Na Číhátka nad Velenovem, gdzie według legendy mieszkał ornitolog Velen – i ten widok! Jeśli dożyjesz zmierzchu i fantastycznego zachodu słońca, możesz poczekać do zmroku. Potem spróbuj policzyć prawie trzydzieści miasteczek i wiosek w oddali na horyzoncie – czyli ich wieczorne oświetlenie. I dopiero wtedy zejdź do Velenova, napij się grzanego wina lub napoju bezalkoholowego w Na Velence, a potem wróć pod gościnny dach – pod który?
Przeczytaj do końca, a się dowiesz.
Czy wiesz, czym są „góry świadków”? Nie? No cóż, widzisz. A jednak mamy je również u nas – na Morawach, niedaleko od wsi Obora. Niedaleko Czarnej Góry. To dwa wzgórza, które stanowią wyjątkowe świadectwo rozwoju tutejszego krajobrazu i jego składu geologicznego – dlatego nazywane są Morawskimi Piersiami. Na mapach znajdziemy je jednak jako Malý i Velký Chlum w regionie Blansko. Do niedawna na jednym z nich stała drewniana wieża widokowa, ale nawet dziś, sama w sobie, oferuje widok godny bogów. A jeśli zapuścimy się w las, podążając za znakami prowadzącymi do piaskowcowych skoczni, możemy spotkać między innymi monumentalną grupę rzeźb Jana Žižki.
Dzień dobiega końca, czas wrócić do bogato zastawionego stołu i pod przyjazny dach – gdzie?
Czytajcie dalej, a dowiecie się.
Może macie już pomysł? A może chcielibyście rzucić okiem na stylową szopkę? Zapraszamy do Víske u Letovice. Do urokliwej wioski wśród łąk, pól i lasów, gdzie na zboczu wzgórza nad wsią wznosi się biała wieża kościelna – nawiasem mówiąc, stoi tu od wieków. W końcu jej fundamenty są romańskie. Z pewnością można zajrzeć do środka. Być może odbędzie się wtedy tradycyjna msza adwentowa – roraty. Jednak to, co naprawdę warte jest uwagi nawet osoby całkowicie niereligijnej, to szopka z piaskowcowych rzeźb, położona zaledwie kilka kroków dalej. Ogromna wystawa jest doprawdy niesamowita. A ile jeszcze innych miejsc można znaleźć w tym zakątku Moraw, niemal w samym sercu Boskovic Brázdy – to by zajęło dużo czasu.
A Adwent już jest krótki.
A więc naprawdę jest.
Zapada zmrok i czas na relaks. Ci, którzy nie chcą jechać dalej, mogą zatrzymać się w Vísky w RESORT OHRADA – www.ohrada.cz
A ci, którzy chcieliby rano wyruszyć, na przykład w Morawski Kras, wybiorą hotel SLADOVNA**** w Czarnej Górze – to już wiesz i wiesz, że znajdziesz tu wszystko, czego potrzebują i pragną słodkie języki, wrażliwe podniebienia, obolałe ciała i zmęczone umysły. www.hotelsladovna.cz
HOTEL SLADOVNA**** i RESORT OHRADA z przyjemnością powitają Cię nawet w okresie Adwentu, zadbają o Twój komfort i zaoferują wszystko, czego tylko zapragniesz.











